banner

BIURO Z POLOTEM

Biuro agencji interaktywnej

Rozmowa z Tomkiem Chabowskim

Twórcze myślenie jest współcześnie jedną z najbardziej pożądanych u pracowników umiejętności. Coraz więcej firm i branż zdaje sobie bowiem sprawę, że kreatywność napędza innowację, a innowacja jest motorem kreatywności. Aby sprostać wymaganiom rynku potrzebni są odpowiedni ludzie, którzy potrafią efektywnie zarządzać procesami kreatywnymi w przedsiębiorstwie.

Rozmawiamy z Tomkiem Chabowskim, dyrektorem kreatywnym agencji interaktywnej AF.agency, która specjalizuje się w tworzeniu kampanii reklamowych i serwisów internetowych oraz planowaniu działań komunikacyjnych w Internecie. Z rozmowy dowiemy się, jak wygląda proces kreatywny i dlaczego warto mieć świadomość różnorodności narzędzi; jakie wyzwania przed kadrą zarządzającą stawia branża kreatywna i czy twórcze myślenie da się zamknąć w sztywne ramy procesu.

Spis treści

AF.Agency

01

Agencja interaktywna

W jaki sposób rozwój Internetu wpłynął na branżę kreatywną?

Czym dokładnie zajmuje się agencja interaktywna?

Wszystkie cyfrowe nośniki to my. Ekrany telewizorów, komputerów, telefonów, a obecnie także i lodówek, pralek i smartwatchów. Pracujemy z treściami, które są bardziej dynamiczne i szybciej konsumowane niż te na tradycyjnych nośnikach reklamowych.

Możemy posługiwać się wieloma narzędziami – obrazem, dźwiękiem, ruchem, a wskaźnik zapamiętywania tworzonych przez nas komunikatów wciąż będzie bardzo niski. Przykucie uwagi odbiorcy, wejście z nim w interakcję i nakłonienie go do określonego działania wymaga więc pewnej kreatywności. Naszym zadaniem jest sprawienie, aby historie tworzone przez naszych klientów nie zginęły w komunikacyjnym zgiełku

Pracujemy z treściami, które są bardziej dynamiczne i szybciej konsumowane niż te na tradycyjnych nośnikach reklamowych.

Jest wiele świetnie zaprojektowanych produktów oraz genialnych idei biznesowych, które niestety przez brak interesującej i wciągającej opowieści, są w przestrzeni internetowej w zasadzie niewidoczne. Pamiętajmy, że nawet najznakomitsze pomysły i najlepiej zrealizowane projekty, tak naprawdę nic nie znaczą, jeśli nie docierają do swojej docelowej grupy odbiorczej.

Jakie miejsce w branży kreatywnej zajmuje więc agencja interaktywna?

Funkcjonujemy na rynku 14 lat i zaczynaliśmy w czasach, gdy w Polsce pojawił się szerokopasmowy Internet. To, że płaciło się miesięczny abonament w zamian za nieograniczony dostęp do sieci, było absolutnym novum, a my zachłysnęliśmy się tym nowym formatem. Odważę się stwierdzić, że byliśmy wtedy na wyżynach swojej kreatywności. Nowego medium uczyli się odbiorcy czy marketerzy, uczyła się też sama marka. Można było sobie pozwolić na wszystko, nie dbając o efektywność projektów – klikalność i zasięgi. Uwagę poświęcano jedynie kreacji, bo nikt nie zastanawiał się czemu to tak naprawdę służy. Stąd w latach 2000-2010 powstawało wiele ciekawych i niestandardowych stron, materiałów o niespotykanych dotąd poziomach interakcji. To był jeden wielki eksperyment. Nie było istotne, ile animacja waży i czy spowalnia ładowanie strony – najważniejsze, że była oryginalna i intrygująca. Nie było smartfonów, więc uwaga skupiała się wyłącznie na ekranie komputera, a treści były konsumowane zupełnie inaczej niż teraz.

Dziś kreatywność to już nie tylko sztuka uwodzenia ciekawym projektem graficznym czy nietypowym rozwiązaniem. Dziś kreatywność przeniosła się na poziom spersonalizowanego dialogu z samym użytkownikiem, dla którego współczesny Internet jest jak powietrze, jak przedłużenie jego mózgu. Kreatywność dotyczy komunikacji – dziś prowadzonej w warunkach codziennej, dynamicznej zmiany. Polega na stworzeniu języka, który trafi do konsumenta i wprowadzi go w świat marki, jednocześnie prowokując do bardzo określonego działania. Stąd może wynikać ta rosnąca pozycja agencji interaktywnych w branży kreatywnej. Kreacja zawsze była obecna, ale zmieniała swój charakter.

02

Zmiany napędzają biznes

Jak wygląda planowanie strategiczne w agencji interaktywnej?

Jakie są największe wyzwania, związane z prowadzeniem firmy z branży kreatywnej?

Jedyną pewną rzeczą w naszym biznesie jest zmiana. Rzeczywistość zmienia się na naszych oczach i nie jesteśmy w stanie się do tego przygotować, możemy jedynie przewidywać. Realia konsumenckie często wyprzedzają badania i analizy, a potrzeby samego konsumenta cały czas się zwiększają i zmieniają. Podam takie przykłady. Dekadę temu wideo było bardzo rzadko spotykane w Internecie – za dużo ważyło, trzeba było je pobierać, nie było atrakcyjne dla użytkownika, który często nie miał dostępu do szerokopasmowego Internetu. Obecnie, każdy kolejny rok jest przez marketerów ogłaszany rokiem wideo lub mobile.

Kilka lat temu mogło nam się wydawać, że będziemy robić biznes na jakimś konkretnym obszarze usług internetowych, a po chwili okazywało się, że rynek całkowicie odmienił naszą wizję. Tak więc, realnie i uczucie wobec naszych klientów, jesteśmy w stanie zaplanować strategię naszej firmy najwyżej na 2-3 lata do przodu. Ta zmienność branży jest niewątpliwe największym wyzwaniem dla firm komunikujących się w digitalu. Stąd też, zasoby kreatywne stają się dziś ważniejsze niż kiedykolwiek!

03

Papier w epoce digital

Co wspiera pracę osób kreatywnych?

Jaką rolę odgrywa papier w agencji interaktywnej?

Dobra agencja interaktywna ma świadomość różnorodności narzędzi.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że papier w agencji interaktywnej to relikt przeszłości, którego za bardzo się nie szanuje. Jednak pogląd, że papier zniknie i wszystko będzie istniało w formie cyfrowej jest dla mnie zbyt wielkim uproszczeniem. Dobra agencja interaktywna ma świadomość różnorodności narzędzi i wie, że papier pozwala w inny sposób spojrzeć na ideę. W praktyce sprowadza się to do tego, że drukujemy dużo projektów i wizualizacji, aby później o nich rozmawiać na żywo – szczególnie w obecności osób, które nad tym pracowały. Oczywiście można wszystko wyświetlić na ekranie komputera, ale wtedy na materiał patrzy się z dystansem i ocenia z pewnej odległości. Papier i moment dotyku dają dużo więcej – nabieramy chociażby więcej szacunku do projektu, z którym mamy do czynienia. Tak więc, choć pracujemy z nośnikami, które wykraczają poza papier, to pamiętamy, że jest on dla nich doskonałym uzupełnieniem. Jest to najbardziej elastyczne i wszechstronne medium dla kreatywności.

Czy nie wygodniej jednak projektować rozwiązania cyfrowe na cyfrowych nośnikach?

Może trochę dziwnie to zabrzmi, ale jestem tradycjonalistą w digitalu i bardzo lubię notować oraz szkicować na papierze. Często otrzymujemy od klienta bardzo rozbudowane materiały – wielostronicowe briefy wsparte analizami konkurencji czy badaniami rynku. Naszym zadaniem jest wyłuskać z nich najważniejsze informacje; uprościć dokument i dojść do kluczowych aspektów, wokół których będziemy tworzyć kreację. Najlepszym nośnikiem do tego jest papier. Tworzymy pewnego rodzaju schematy i mapy myśli, jednocześnie zapisując wszystko to, co po drodze przychodzi nam do głowy. Dlaczego na papierze? Bo robi się to szybciej niż na jakimkolwiek urządzeniu cyfrowym, a pomysły są ulotne. Program komputerowy niesie za sobą konkretne ograniczenia, które utrudniają myślenie otwartą głową.

Zainspirowany?

Odbierz 8.000 zł na wyposażenie swojego biura!

Dowiedz się więcej

Czy w dziale graficznym też znajdziemy papier?

Tak. Tworzymy koncepcje i schematy, pracujemy na wydrukach wstępnych projektów, wokół których toczą się rozmowy. Pewnie żaden grafik się do tego głośno nie przyzna, ale wolałby otrzymywać gotowy, rozrysowany pomysł z klarowną informacją, w jaki sposób treści mają być odbierane. Jednak zawsze fajniej jest tworzyć coś wspólnie, niż tylko oznajmiać gotowe rozwiązania. Dlatego najskuteczniejszą metodą jest wspólne rysowanie i tworzenie pomysłów, które nakierują nas na ostateczne rozwiązanie.

Rozumiem, że papier przede wszystkim zwiększa komfort pracy kreatywnej. Jak przekłada się to na finansową stronę prowadzenia biznesu?

Czas to pieniądz! Jest wiele metod szybkiego i sprawnego przeprowadzenia procesu projektowego. A ich cichym bohaterem jest papier. Tak jak wspomniałem, zaczynamy od poznania istoty problemu i sprecyzowania celu projektowego. Szkicujemy i rozrysowujemy pierwsze pomysły. Wybieramy jedno rozwiązanie i opisujemy jego działanie krok po kroku. Tworzymy prototyp i przygotowujemy się do testów. W ten sposób cały proces kreatywny możemy zamknąć w kilka dni. A teraz pytanie – gdzie pojawił się papier? Otóż na wszystkich etapach tego procesu!

Jest to szczególnie ważne przy projektach, w ramach których nie możemy sobie pozwolić na kilkutygodniowe opracowywanie zagadnienia, bo musimy szybko dostarczyć rozwiązanie. To podejście projektowe oszczędza czas całego zespołu, a tym samym pieniądze firmy.

Czy na etapie ofertowania i nawiązywania relacji z klientem, papier również jest obecny?

Bardzo lubię różnicować oferty dla klientów, szczególnie podczas spotkań przetargowych, kiedy mamy okazję pokazywać swoje pomysły na różne sposoby. Oczywiście najczęściej wyświetlamy materiały na projektorze i przeprowadzamy klienta przez prezentację, wprowadzając go w świat, który chcemy dla niego stworzyć. Ale lubimy też zaskakiwać wydrukiem, na którym z zupełnie innej odległości może on konsumować nasz pomysł. Wykorzystujemy papier, aby sprowokować klienta do przeanalizowania wykresu, tabeli, trendu, które ze względu na szczegółowość, trudno czytelnie zaprezentować na obrazie z projektora.

Najlepszą kreację można zabić złą prezentacją.

Ważna jest także jakość wydruków – szczególnie jeśli chodzi o materiały drukowane w kolorze tj. moodboardy, materiały wprowadzające czy finalne projekty. Istotny jest papier, który odda ważne niuanse, takie jak odcień koloru czy ciepło wydruku. Pamiętajmy bowiem, że jesteśmy wzrokowcami i kupujemy oczami. Najlepszą kreację można zabić złą prezentacją, a bywa i tak, że dobra kreacja nie potrzebuje uzasadnień strategicznych i merytorycznych, jeśli chwyta za serce. I tu papier odgrywa bardzo ważną rolę.

04

Proces kreatywny

Czy kreatywność może coś ograniczać?

Czy mógłby Pan nam opowiedzieć o najważniejszych etapach procesu kreatywnego…

Poznanie odbiorcy rozpoczyna proces kreatywny.

Kluczem do udanego procesu kreatywnego jest zrozumienie odbiorcy i jego postępowania. Na przykład sprawdzenie, jak możemy wykorzystać jego zainteresowania i jak zachowuje się w danej przestrzeni, ile ma czasu na zapoznanie się z komunikatem, czy rozumie mechanizmy interaktywne. Dodatkowo, czy są one dla niego łatwe w nawigacji, użyteczne, zrozumiałe; czy klika tam gdzie chcemy, aby kliknął itd. Dopiero poznanie odbiorcy rozpoczyna proces kreatywny, który w zasadzie niewiele różni się od tworzenia logotypu, opakowania, reklamy na billboardzie czy spotu radiowego. My mamy jedynie swoje ograniczenia związane z nośnikiem. W zależności od tego czy jest to strona internetowa, kampania na Facebooku czy relacja na Instagramie, mamy inne wytyczne techniczne, treściowe, ilościowe czy czasowe. Na ich podstawie staramy się dopasować język komunikacji do odbiorcy.

Sam proces kreatywny przebiega w dość swobodny i otwarty sposób, choć cały czas jest nastawiony na konkretne rozwiązania gotowe do wdrożenia. I tak, z jednej strony burza mózgów, z drugiej strony potrzeba szybkiego wymyślenia konkretnego pomysłu. Kreacji nie tworzymy według zasady: od ogółu do szczegółu. Raczej wytwarzamy burzę bardzo szczegółowych pomysłów, z których próbujemy budować logiczną całość. Później weryfikujemy, czy wpisuje się w strategię i filozofię produktu oraz marki. W digitalu ważna jest szybkość reakcji, ponieważ występuje wiele zmienności, a cykl życia materiału jest bardzo krótki. Czasami tworzony przez nas komunikat żyje kilka godzin lub tylko kilkanaście sekund i znika, więc nie możemy sobie pozwolić na długie opracowywanie problemu. Rozwiązań często szukamy czystą intuicją i własną kreatywnością.

05

Kreacja zamknięta w procesach

W jaki sposób zarządza się projektami kreatywnymi?

O czym należy pamiętać przy zarządzaniu zespołem projektowym?

Zacznijmy od tego, że zamykanie wszystkiego w procedury, automatyzacja i próby poszukiwań odpowiedzi technologicznych na każde zagadnienie to działania sprzeczne z pracą agencji interaktywnej. Oczywiście są kwestie, które trzeba unormować. Mamy wspólny kalendarz agencyjny, w którym przydzielane są zadania wszystkim uczestnikom projektu. Nie piszemy do siebie maili, nie dzwonimy. Rozpisujemy cały proces prac nad projektem w formie pojedynczych tasków, sformułowanych w możliwie użyteczny i prosty sposób, tak aby mogły być natychmiast realizowane i nie wymagały dalszych konsultacji. Co więcej, sami stworzyliśmy rozwiązania informatyczne, które pozwalają nam te zadania tworzyć. W branży kreatywnej, w której procesy często przebiegają niestandardowo, stworzenie skutecznego systemu jest sporym wyzwaniem.

Trudno wyobrazić sobie proces kreatywny bez spotkań i burzy mózgów
Trudno wyobrazić sobie proces kreatywny bez spotkań i burzy mózgów.

Branża kreatywna lubi również się spotykać i rozmawiać…

Zgadza się. Jest silna potrzeba osobistego kontaktu, która w naszej branży nie zostanie zastąpiona przez żadne narzędzie, emotikon, opis, prezentację czy brief. Z doświadczenia wiem, że dużo więcej wypracowuje się podczas spotkań i rozmów. I chodzi tu zarówno o szybkość przekazywania sobie pomysłów, co jest istotne w pracy kreatywnej, jak i możliwość rozwiewania wątpliwości, które narosły w wyniku niedopowiedzeń czy odmiennych interpretacji.

06

Zarządzanie czasem w agencji interaktywnej…

Czy kreatywni czasu nie liczą?

Zapewne inny stosunek do czasu ma dział obsługi klienta, a inny dział kreatywny. Jak pogodzić te dwa światy?

Rzeczywiście jest to trudne wyzwanie, ale też nie wierzę w to, że światy te mogą działać niezależnie od siebie. Nie wyobrażam sobie, aby obsługa klienta działała w godzinach pracy klienta, a kreacja funkcjonowała, gdy ten odpoczywa i czeka na efekt. To wszystko chociażby ze względu na dynamikę tej pracy i zmienność oczekiwań klienta, na którą trzeba natychmiast reagować.

Istnieje jednak takie wyobrażenie, że w agencjach interaktywnych lub reklamowych przychodzi się do pracy dopiero w południe.

Elastyczne podejście do godzin pracy ma najczęściej dział kreacji. Niestety nie trafiają do mnie argumenty osób, które chciałyby przychodzić do pracy w południe, bo uważają, że wtedy są najbardziej kreatywne i produktywne. Zdaję sobie sprawę, że sztywne ramy czasowe u niektórych mogą wzbudzać sprzeciw. Jednak moje doświadczenie pokazuje, że ostatecznie docenia się fakt, iż o godzinie 17 wychodzi się z biura i odpoczywa. Uważam, że nieregularne godziny pracy mogą prowadzić do chaosu i dezorganizacji firmy. Jeśli ktoś zarwie noc kończąc projekt, ja nie mogę oczekiwać, że następnego dnia będzie efektywnie pracować.

Nie wyobrażam sobie, aby obsługa klienta działała w godzinach pracy klienta, a kreacja funkcjonowała gdy ten odpoczywa i czeka na efekt.

Z tego samego powodu, wbrew światowym trendom, nie mamy w swoim biurze rozbudowanych stref relaksu i odpoczynku. Uważam, że biuro nie jest miejscem, w którym należy spędzać cały dzień. Balans między życiem zawodowym, a prywatnym jest bardzo ważny, dlatego nie tworzymy takich przestrzeni, które służyłyby zatrzymywaniu ludzi w biurze i tym samym wydłużaniu ich czasu pracy.

07

Open space

Jak urządzić przestrzeń sprzyjającą kreatywności?

Czym kierował się Pan organizując przestrzeń agencji?

Pracujemy w przestrzeniach typu open space i wydaje mi się, że jest to naturalne rozwiązanie dla naszej branży, sprzyjające komunikacji i współpracy. Kiedyś mieliśmy biuro, w którym było kilka pomieszczeń dla zespołów 5-10 osobowych. Może i było to fajne rozwiązanie z punktu widzenia czystej efektywności pracy, ale totalnie nie sprawdziło się pod kątem budowy zespołu. Pokoje te żyły własnym życiem i nie było pomiędzy nimi żadnego przepływu kreatywnych idei. Jestem więc wielkim przeciwnikiem izolacji w firmie. Praktyka pokazała, że więcej zdziałamy podczas krótkiej, często nieformalnej rozmowy między biurkami, niż wysyłając dziesiątki maili czy tworząc kolejne procedury.

Obok siebie powinni pracować ludzie o różnych kompetencjach, którzy mają możliwość częstych spotkań, rozmów i interakcji. Bo to jest niezbędne w pracy kreatywnej.

Wyobrażam sobie, że przy tylu twórczych umysłach w biurze może panować harmider.

Zgadza się. Oczywiście zdaję sobie sprawę tego, że praca w open space może być dla niektórych uciążliwa, chociażby ze względu na hałas. Jednocześnie uważam, że można nad tym panować. Trzeba wsłuchiwać się w potrzeby ludzi, ale czasami też te potrzeby dla nich wytworzyć. Pamiętajmy, że pracownicy często pytani o rozwiązania, które pomogłyby im osiągać lepsze wyniki w pracy, nie znają na te pytania odpowiedzi. Tak więc to na pracodawcy spoczywa odpowiedzialność wykreowania odpowiedniej przestrzeni, którą można dopiero później modyfikować. I tu ważny jest kompromis. Jeśli przeszkadzają nam głośne rozmowy, nie oznacza to, że mamy zrezygnować z open space, ale wprowadzić zasady, które pozwolą nam unikać takich sytuacji, np. wydzielenie osobnych przestrzeni do rozmów telefonicznych czy pracy zespołowej, gdzie odbywają się głośne, kilkugodzinne dyskusje nad projektem. Wciąż jednak uważam, że obok siebie powinni pracować ludzie o różnych kompetencjach, którzy mają możliwość częstych spotkań, rozmów i interakcji. Bo to jest niezbędne w pracy kreatywnej.

08

Zarządzanie kadrami

Kto znajdzie zatrudnienie w agencji interaktywnej?

Jak zmiany w branży przekładają się na organizację agencji interaktywnej?

Przede wszystkim mamy coraz bardziej zdywersyfikowaną kadrę. Naszą strukturę organizacyjną nieustannie dopasowujemy do dynamicznie zmieniających się potrzeb klienta. Struktura, która jeszcze dwa lata temu wydawała się idealna, a wprowadzenie jej miało dać absolutny sukces projektowy, po roku została kompletnie zrewidowana, bo zmieniły się oczekiwania klientów. Ma to zarówno wpływ na procesy rekrutacyjne, jak i nasze oczekiwania względem kandydatów, którzy muszą być przede wszystkim wszechstronni.

Mam poczucie, że rynek pracy i edukacja nie nadążają za naszymi potrzebami. Nasi ludzie zajmują się tematami, o których nie uczyli się w szkołach. Wszelkie branżowe szkolenia i konferencje są tylko próbą ładnego poukładania wiedzy, która przez marketerów została dawno przetworzona i przerobiona. Do wszystkich tych wniosków musimy dojść sami w naszej codziennej pracy, dlatego też szukamy osób otwartych i elastycznych, które chcą się cały czas rozwijać. W naszej branży nikt nie wie, co będziemy robić za 5 lat. Potrzebujemy ludzi, którym to nie przeszkadza i które odważnie patrzą w przyszłość.

Siła tkwi w zespole
Siła tkwi w zespole.

W jaki sposób zatem umiejętnie zarządzać kadrą w agencji interaktywnej?

Należy zdać sobie sprawę z tego, że agencja interaktywna to nie praca z produktami i markami, ale praca z ludźmi. Niezależnie od zajmowanych przez nich stanowisk, mają oni kluczowy wpływ na efekt końcowy projektu. Zarządzanie zespołem ludzi w naszej branży wiąże się z ogromnym wyzwaniem.

Uważam, iż kluczem do sukcesu jest przede wszystkim zachowanie balansu między relacjami prywatnymi, a zawodowymi. Nasza kadra jest bardzo młoda, średnia wieku to 25-35 lat, więc często ludzie mają bardzo swobodny i otwarty sposób komunikacji. Muszą jednak potrafić oddzielić swoje prywatne sympatie od relacji zawodowych. Wiedzieć, jak merytorycznie rozmawiać o projekcie lub przyjąć krytykę od osoby, z którą przed chwilą pili kawę albo wyszli do kina. Nie mogą kierować się emocjami, brać wszystkiego do siebie, choć presja czasu często wymusza napięte sytuacje. Ostatecznie najbardziej liczy się efekt końcowy prac, który mamy dostarczyć klientowi. A w naszym interesie jest to, aby przebiegały one w miłej atmosferze.

09

Rola szefa

Czy dyrektorzy kreatywni pracują przy biurku?

Jaką rolę pełni szef w agencji interaktywnej?

Powiem bardzo ogólnie. Szef ma pomagać, nie przeszkadzać. Nakierowywać, ewaluować, wspierać i dać ludziom samodzielnie pracować. Angażować się i interweniować tylko w sytuacjach, które tego wymagają.

Jak zatem wygląda gabinet szefa w agencji interaktywnej?

Dążymy do tego, aby nasze biuro było maksymalnie otwarte, a przestrzeń służyła wszystkim pracownikom. Są oczywiście miejsca, takie jak sekretariat czy biurka, które są przypisane określonym osobom, niemniej jednak staramy się tak organizować przestrzeń, aby każdy mógł na chwilę usiąść w dowolnym punkcie biura i nikomu to nie przeszkadzało. Widać to na przykładzie gabinetu szefa, którego drzwi są szklane i zawsze otwarte. W pewnym sensie stał się on nawet przestrzenią wspólną. Bardzo często wykorzystywany jest do spotkań projektowych czy rozmów na temat ważnych kwestii, związanych z funkcjonowaniem firmy – i to nie zawsze w obecności szefa. Dzieje się to między innymi dlatego, że osoby zarządzające w agencji interaktywnej nie pracują stacjonarnie 8 godzin przy biurku i często są poza agencją, uczestnicząc w spotkaniach z klientami, sesjach fotograficznych czy po prostu pracując zdalnie.

AF.Agency

Biuro architektoniczne

Rozmowa z Marcinem Sucharskim
– prezesem firmy architektonicznej Easst

Czytaj dalej →

Biuro firmy logistycznej

Rozmowa z Jolantą Łopato
– dyrektor operacyjną firmy logistycznej Point of View

Czytaj dalej →

Zainspirowany?

ODBIERZ 8.000 ZŁ
NA WYPOSAŻENIE SWOJEGO BIURA!

Ta witryna korzysta z plików cookies, aby lepiej prezentować treści, zapewnić sprawne oraz bezpieczne działanie, przedstawiać spersonalizowane oferty i promocje, a także w celach statystycznych. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.